Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni
Logo Teatru Miejskiego w Gdyni

Maciej Wizner na fali

Maciej Wizner [na fali]
Pisałem tu o młodym aktorze, który w roli zakochanego dzieciaka z „Romea i Julii” nie poczuł się komfortowo. Za to on jako Romeo poczuł się chyba dobrze, mimo że na scenie jest już, chwalić Boga, z górą dziesięć lat, najpierw w Katowicach, teraz w Teatrze Miejskim im. Gombrowicza w Gdyni. Nie znać po nim wieku? Przesada: znać, ale w najkorzystniejszy sposób, gdy młoda aparycja i wigor idzie w parze z doświadczeniem. I gdy najskuteczniej zdobywa się widza, zderzając swobodę i pogodę, by tak rzec wpisaną w każdy ruch i gest – z dramatycznym wyzwaniem. Tak jest w „Kursku” Pawła Huellego i Krzysztofa Babickiego, gdzie jest jednym z marynarzy gotujących się na podwodną śmierć, tak było w „Locie nad kukułczym gniazdem” czy w bodaj najciekawszych „Biesach”: od jego szczerego i niewinnego zapału do zbrodniczych manipulacji przechodziły tam ciarki. A w tragedii Szekspira Babicki pomógł mu, przenosząc konflikt rodów Werony we współczesną plemienność (kibolstwo), więc nie wbijając go w historyczny kostium. Jest dzisiejszym, dalece nie dzieciakowatym zabijaką, który się zakochał i wierzy się w tę miłość.
Jacek Sieradzki „Subiektywny spis aktorów teatralnych”, Edycja dwudziesta szósta, wrzesień 2018 za: http://www.e-teatr.pl/pl/statyczne/ssat26.html